Strony

18 sierpnia 2013

Dwudziesty Trzeci

Zimno, czyli źle!
  Cały wczorajszy dzień nie toczył się szczęśliwie. No i nikt nie obiecywał happy endu. Popadła znów w nałóg, zraniła Zayna, podpuściła Logana i zawiodła Selenę. To wszystko za szybko się psuło. W kilka dni tym sposobem może wszystko stracić. I może nawet tak będzie.
  Demi, obudziła się z nadzieją na lepszy dzień. Dotknęła ręką swojego brzucha. Był nadal płaski, ale była przekonana, że tam naprawdę jest jej dziecko. Myślała o tym, by oddać je jakiejś rodzinie, ale nie miała serca. Nie chciałaby, aby ta mała istotka nie rozwijała się przy niej. Wstała z łóżka, które pierwszy raz było tylko dla niej. Wiedziała, że Zayn jest zły. Nie mógł pewnie oswoić się z tym, że może być ojcem. W sumie nawet cieszyła się, bo żaden z nich nie pokłóci się z tego powodu.
  Wstała, idąc do łazienki. Miała ochotę na relaksacyjny zimny prysznic. Skradając się na palcach, udała się do niej. Zobaczyła w salonie trójkę przyjaciół: Selenę Gomez, Zayna Malika i Logana Hendersona. Wolała, aby nie wiedzieli o tym co teraz zrobi. Miała w planie kilka rzeczy. Złych rzeczy. Gdy weszła do małej łazienki, popatrzyła na siebie w lusterku. Nadal miała rudawo-brązowe włosy, smutne oczy i popękane wargi. Nie mogła na siebie patrzeć. Widok sprawiał ból. Zrzuciła z siebie ubrania, wchodząc do kabiny. Lodowata woda spływała po jej ciele. To był pierwszy etap do celu. Było jej strasznie zimno, ale nie zwracała na to uwagi. To było ważne. Namydliła ciało, żeby mieć kolejny pretekst, aby polać na siebie te wodę. Cała się trzęsła. Jej ciało zaczęło powoli zamienić temperaturę. Usiadła na ziemi, poddając się temu. Szybko okryła się kocem i rzecznikiem, rezygnując. To wcale jej nie pomagało. Ciągle było jej zimno.
  Do pomieszczenia, wszedł Logan. Ujrzał ją trzęsącą się. Myślał, że tam nikogo nie ma.
- Ooo przepraszam - wyszedł zawstydzony
  Zaskoczyło to ją, ponieważ sądziła, że on jej pomoże. Chłopaka olśniło, że przyjaciółka się naprawdę trzęsła. Wszedł ponownie do pokoju. Popatrzył na nią. Miała sine wargi i ciało. Trzęsła się jak opętana.
- Demi, co się tu dzieje? - zapytał
- ...oj...blem... - próbowała się odezwać
- Cśś... - wziął ją w ramiona, opatulając kocem
- ...żesz...mi? - wybełkotała
- Jasne. Po to tu jestem.
  Ledwo co usłyszał pytanie, ale zrozumiał ją jakoś. Nie chciał pytać o to co zamierzała zrobić. Wolał nie wiedzieć. Ona cały czas się trzęsła. Nic nie pomagało.
- Demi... Co ci może pomóc?
  Nie odpowiedziała. Zaczęła powoli zasypać. Jej organizm słabł z ogromną prędkością. Bał się o nią i dziecko. To co potem usłyszał zbiło go z nóg.
- ...całuj...mnie... - wyszeptała
  Pokręcił głową. Nie miał ochoty jeszcze bardziej tego komplikować. Ale to zależało od jej życia. Podjął decyzję. Wziął ją na ręce, zanosząc do salonu.
- Zayn! Całuj ją szybko! - odrzekł
  Zasypany piosenkarz, popatrzył na niego zdezorientowany. Nie wiedział o co mu chodzi dopóki nie ujrzał dziewczyny. Zerwał się na nogi. Wziął ją od niego na ręce. Była lodowata.
- Co się z nią stało? - zapytał Zayn
- Mnie pytasz? - uniósł brew Logan
  Jej chłopak, nachylił się całując jej zimne wargi. Pocałunek był krótki i nieskuteczny. Logan pokręcił głową.
- Jezu... Całuj ją tak jak wtedy kiedy się pieprzyliście!
- Dobra, dobra...
  Całował ją zachłannie, oddając w tym całą miłość. Za to Logan ogrzewał jej ciało tylko tak jak umiał. Demetria podniosła rękę, kładąc ją na policzku chłopaka. Całowała go, a jej ciało powoli stawało się cieplejsze. Zaczęła ściągać z niego koszulę, ale kiedy otworzyła oczy przestała.
- Zayn?! - zapytała
  Sądziła, że Logan się z nią całuję. Kochała ich obu, ale wolała by to był jej przyjaciel. Spojrzała na nich obu. Ich twarze były zdezorientowane. Logan sądził, że wolałaby całować swojego chłopaka, a Malik zwątpił w miłość. Otuliła się kocem i ręcznikiem. Popatrzył zła na siebie, na ziemię.
- Dziękuje wam za wszystko... Jestem głupia. Sądziłam, że to polepszy sprawę. Coś złego się ze mną dzieje, oby to nie zaszkodziło dziecku...
 Zayn, usiadł na kanapie zawieszając głowę. Za to Logan podszedł do niej. Położył rękę na czole, sprawdzając na oko temperaturę jej ciała.
- Jest już dobrze. Nie rób tak więcej i oby dziecku nic się nie stało. Bo chyba ono jest teraz najważniejsze.
  Pocałował ją w czoło, wychodząc z mieszkania bez słowa. Została sama z Zaynem i nadal śpiącą Seleną Gomez. Właśnie teksańska dziewczyna się obudziła.
- Coś mnie ominęło...? - spytała zdziwiona
  Było widać na jej twarzy ogromne zdezorientowanie. Demi, pokręciła głową. To nic nie dało.
- Twoja przyjaciółka prawie umarła, a ty smacznie spałaś! - wykrzyczał
Selena zrobiła się smutna i zraniona. Nic złego nie zrobiła. Przynajmniej nienaumyślnie. Zetknęła na Demi Lovato.
- Nie przejmuj się nim. Ma zły dzień...
  Demetria spojrzała na chłopaka mając nadzieję, że ją zrozumie. Tak nie było. On, wyszedł z mieszkania bez słowa jak Logi. Zalała się płaczem, nie mogąc już wytrzymać.
- Co ja zrobiłam! Jestem beznadziejna!
  Miała już biec do niego, ale Sel ją powstrzymała.
- Nie warto iść za nim. Daj mu odetchnąć...


Drugi rozdział drugiego sezonu. Podoba mi się to i oczywiście on. Jakoś w tym sezonie wiele się będzie działo i dużo się odkryje. W tamtym przecież też tak było, ale teraz jest ciąża... Kocham was czytelnicy! Nie wiem co by bez was zrobiła ♥

3 komentarze:

  1. swietny rozdzial ! żal mi odrobinę demi, ale coż, prawde mówiąc zasłużyła. jednak... boje się co się z nią dzieje. to przerażające. widzę że będzie dużo akcji w tym sezonie. i bardzo dobrze, bo coś musi się dziać prawda ? :) mam nadzieje ze wpadniesz do mnie i pomozesz mi w podjeciu decyzji. wgl tego nie rozumiem... pojawia sie tyle wyswietlen ale nikomu nie chce sie napisac jednej glupiej literki. to chamskie. takze jesli chcesz zapraszam, twoje zdanie naprawde sie dla mnie liczy :) weny kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział. Szkoda mi trochę Demi...
    Czekam na nn.
    Zapraszam do mnie.
    all-you-need4.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Biedna Demi!
    Strasznie mi jej żal!
    Jak ona może uważać się za beznadziejną?
    Jestem pod wrażeniem! Swietnie piszesz ;)
    Ciekawa jestem co wymyślisz, jeśli to możliwe powiadom mnie o następnym ;)
    Zapraszam do siebie i liczę na komentarz; Sherlitta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Komentarz to o jeden uśmiech więcej w moim życiu ♥